Aktualności

Ewangelia Św. Marka 3-4

Ewangelia Św. Marka 3-4

Fragment na dziś

EWANGELIA ŚW. MARKA

Rozdział 3

Mar 3:1 I wstąpił znowu do synagogi; a był tam człowiek z uschłą ręką.
Mar 3:2 I podpatrywali go, czy uzdrowi go w sabat, aby go oskarżyć.
Mar 3:3 Wtedy rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: Wyjdź na środek.
Mar 3:4 A do nich rzekł: Czy wolno w sabat dobrze czynić, czy źle czynić, życie zachować czy zabić? A oni milczeli.
Mar 3:5 I spojrzał na nich z gniewem, zasmucił się z powodu zatwardziałości ich serca, i rzekł owemu człowiekowi: Wyciągnij rękę! I wyciągnął, i ręka jego wróciła do dawnego stanu.
Mar 3:6 A faryzeusze, wyszedłszy zaraz, naradzali się z herodianami, jak by go zgładzić.
Mar 3:7 A Jezus z uczniami swoimi odszedł nad morze; i wielki tłum ludu szedł za nim z Galilei i z Judei,
Mar 3:8 I z Jerozolimy, i z Idumei, i zza Jordanu, i z okolic Tyru i Sydonu; wielki tłum, słysząc o wszystkim, co czynił, przyszedł do niego.
Mar 3:9 I powiedział uczniom swoim, aby mieli przygotowaną dla niego łódkę, ze względu na lud, który na niego napierał.
Mar 3:10 Albowiem wielu uzdrowił, tak iż ci wszyscy, którzy byli dotknięci chorobą, cisnęli się do niego, aby się go dotknąć.
Mar 3:11 A duchy nieczyste, gdy go ujrzały, padły mu do nóg i wołały. Tyś jest Syn Boży.
Mar 3:12 A On przykazał im surowo, aby go nie ujawniały.
Mar 3:13 I wstąpił na górę, i wezwał tych, których sam chciał, a oni przyszli do niego.
Mar 3:14 I powołał ich dwunastu, żeby z nim byli i żeby ich wysłać na zwiastowanie ewangelii,
Mar 3:15 I żeby mieli moc wypędzać demony.
Mar 3:16 Powołał ich więc dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr.
Mar 3:17 Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba i nadał im imię: Boanerges, co znaczy: Synowie Gromu,
Mar 3:18 I Andrzeja, i Filipa, i Bartłomieja, i Mateusza, i Tomasza, i Jakuba, syna Alfeusza, i Tadeusza, i Szymona Kananejczyka,
Mar 3:19 I Judasza Iskariotę, tego, który go wydał.
Mar 3:20 I poszedł do domu. I znowu zgromadził się lud, tak iż nie mogli nawet spożyć chleba.
Mar 3:21 A krewni, gdy o tym usłyszeli, przyszli, aby go pochwycić, mówili bowiem, że odszedł od zamysłów.
Mar 3:22 A uczeni w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy, mówili, że ma Belzebuba, i że mocą księcia demonów wypędza demony.
Mar 3:23 I przywoławszy ich, mówił do nich w podobieństwach: Jak może szatan szatana wypędzać?
Mar 3:24 Jeśliby królestwo samo w sobie było rozdwojone, to takie królestwo nie może się ostać.
Mar 3:25 A jeśliby dom sam w sobie był rozdwojony, to taki dom nie będzie mógł się ostać.
Mar 3:26 I jeśliby szatan powstał przeciwko sobie samemu i był rozdwojony, nie może się ostać, albowiem to jest jego koniec.
Mar 3:27 Nikt przecież nie może, wszedłszy do domu mocarza, zagrabić jego sprzętu, jeśli pierwej nie zwiąże owego mocarza; wtedy dopiero dom jego ograbi.
Mar 3:28 Zaprawdę powiadam wam: Wszystkie grzechy będą opuszczone synom ludzkim, nawet bluźnierstwa, ilekroć by je wypowiedzieli.
Mar 3:29 Kto by jednak zbluźnił przeciwko Duchowi Świętemu, nie dostąpi odpuszczenia na wieki, ale będzie winien grzechu wiekuistego.
Mar 3:30 Bo mówili: Ma ducha nieczystego.
Mar 3:31 Wtedy przyszli matka i bracia jego, a stojąc przed domem, posłali po niego i kazali go zawołać.
Mar 3:32 A wokół niego siedział lud. I powiedzieli mu: Oto matka twoja i bracia twoi, i siostry twoje są przed domem i poszukują cię.
Mar 3:33 I odpowiadając, rzekł im: Któż jest matką moją i braćmi?
Mar 3:34 I powiódł oczyma po tych, którzy wokół niego siedzieli, i rzekł: Oto matka moja i bracia moi.
Mar 3:35 Ktokolwiek czyni wolę Bożą, ten jest moim bratem i siostrą, i matką.

Rozdział 4

Mar 4:1 I znowu począł nauczać nad morzem. I zeszło się do niego mnóstwo ludu, tak, iż musiał wstąpić do łodzi i usiąść w niej na morzu, a cały lud był na lądzie, nad brzegiem morza.
Mar 4:2 I nauczał ich wielu rzeczy w podobieństwach i tak mówił do nich w kazaniu swoim:
Mar 4:3 Słuchajcie! Oto wyszedł siewca, aby siać.
Mar 4:4 A gdy siał, padło jedno na drogę i przyleciało ptactwo, i zjadło je.
Mar 4:5 Inne zaś padło na grunt skalisty gdzie nie miało wiele ziemi i szybko wzeszło, gdyż gleba nie była głęboka.
Mar 4:6 A gdy wzeszło słońce, zostało spieczone, a że nie miało korzenia, uschło.
Mar 4:7 Inne znów padło między ciernie, a ciernie wyrosły i zadusiły je, i owocu nie wydało.
Mar 4:8 A inne padło na ziemię dobrą, wzeszło, wyrosło i wydało owoc trzydziestokrotny i sześćdziesięciokrotny, i stokrotny.
Mar 4:9 I mówił: Kto ma uszy ku słuchaniu, niechaj słucha.
Mar 4:10 A gdy był na osobności, pytali go ci, którzy z nim byli razem z dwunastoma, o te podobieństwa.
Mar 4:11 I odpowiedział im: Powierzono wam tajemnicę Królestwa Bożego; tym zaś, którzy są zewnątrz, wszystko podaje się w podobieństwach,
Mar 4:12 Aby patrząc, widzieli, a nie ujrzeli; i słuchając słyszeli, a nie rozumieli, żeby się czasem nie nawrócili i nie dostąpili odpuszczenia.
Mar 4:13 I rzekł im: Nie rozumiecie tego podobieństwa? Jakże więc zrozumiecie wszystkie inne podobieństwa?
Mar 4:14 Siewca rozsiewa słowo.
Mar 4:15 Tymi na drodze, gdzie jest rozsiane słowo, są ci, do których, gdy je usłyszeli, zaraz przychodzi szatan i wybiera słowo, zasiane w nich.
Mar 4:16 Podobnie, zasianymi na gruncie skalistym są ci, którzy, skoro usłyszą słowo, zaraz je przyjmują z radością,
Mar 4:17 Ale nie mają w sobie korzenia, lecz są niestali i gdy przychodzi ucisk lub prześladowanie dla słowa, wnet się gorszą.
Mar 4:18 A innymi, zasianymi między ciernie, są ci, którzy usłyszeli słowo,
Mar 4:19 Ale troski tego wieku i ułuda bogactw i pożądanie innych rzeczy owładają nimi i zaduszają słowo, tak iż plonu nie wydaje.
Mar 4:20 Owymi zaś, którzy są zasiani na dobrej ziemi, są ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc trzydziestokrotny i sześćdziesięciokrotny, i stokrotny.
Mar 4:21 I mówił im: Czyż przynoszą światło po to, aby je postawić pod korcem albo pod łóżkiem? Czyż nie po to, aby je postawić na świeczniku?
Mar 4:22 Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione i nic nie pozostało utajone, co by nie wyszło na jaw.
Mar 4:23 Jeśli kto ma uszy ku słuchaniu, niechaj słucha!
Mar 4:24 I rzekł do nich: Baczcie na to, co słyszycie! Jaką miarą mierzycie, taką wam odmierzą, a nawet wam przydadzą.
Mar 4:25 Albowiem temu, który ma, będzie dane, a temu, który nie ma, zostanie i to, co ma, odebrane.
Mar 4:26 I mówił: Tak jest z Królestwem Bożym, jak z nasieniem, które człowiek rzuca w ziemię.
Mar 4:27 A czy on śpi, czy wstaje w nocy i we dnie, nasienie kiełkuje i wzrasta; on zaś nie wie jak.
Mar 4:28 Bo ziemia sama z siebie owoc wydaje, najpierw trawę, potem kłos, potem pełne zboże w kłosie.
Mar 4:29 A gdy owoc dojrzeje, wnet się zapuszcza sierp, bo nadeszło żniwo.
Mar 4:30 I mówił: Do czego porównamy Królestwo Boże albo jakim podobieństwem je wyrazimy?
Mar 4:31 Jest jak ziarno gorczyczne, które, gdy zostanie zasiane do ziemi, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi.
Mar 4:32 Ale gdy zostaje zasiane, wyrasta i staje się większe od wszystkich jarzyn, i wypuszcza tak wielkie gałęzie, że w jego cieniu mogą się gnieździć ptaki niebieskie.
Mar 4:33 I w wielu takich podobieństwach zwiastował im słowo stosownie do tego, jak mogli słuchać.
Mar 4:34 A bez podobieństwa nie mówił do nich. Na osobności zaś wykładał uczniom swoim wszystko.
Mar 4:35 I rzekł do nich owego dnia, gdy nastał wieczór: Przeprawmy się na drugą stronę.
Mar 4:36 Opuścili więc lud i wzięli go z sobą tak jak był, w łodzi, a inne łodzie towarzyszyły mu.
Mar 4:37 I zerwała się gwałtowna burza, a fale wdzierały się do łodzi, tak iż łódź już się wypełniła.
Mar 4:38 A On był w tylnej części łodzi i spał na wezgłowiu. Budzą go więc i mówią do niego: Nauczycielu! Nic cię to nie obchodzi, że giniemy?
Mar 4:39 I obudziwszy się, zgromił wicher i rzekł do morza: Umilknij! Ucisz się! I ustał wicher, i nastała wielka cisza.
Mar 4:40 I rzekł do nich: Czemu jesteście tacy bojaźliwi? Jakże to, jeszcze wiary nie macie?
Mar 4:41 I zdjął ich strach wielki, i mówili jeden do drugiego: Kim więc jest Ten, że i wiatr, i morze są mu posłuszne?