Aktualności

Księga Kaznodziei Salomona 1-2

Księga Kaznodziei Salomona 1-2

Fragment na dziś

KSIĘGA KAZNODZIEI SALOMONA

Rozdział 1

Kzn 1:1 Słowa Kaznodziei, syna Dawida, króla w Jeruzalemie.
Kzn 1:2 Marność nad marnościami, mówi Kaznodzieja, marność nad marnościami, wszystko marność.
Kzn 1:3 Jaki pożytek ma człowiek z całego swego trudu, który znosi pod słońcem?
Kzn 1:4 Pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi, ale ziemia trwa na wieki.
Kzn 1:5 Słońce wschodzi i słońce zachodzi, i śpieszy do swego miejsca, gdzie znowu wschodzi.
Kzn 1:6 Wiatr wieje ku południowi i skręca ku północy; wiatr ustawicznie krąży i w swym biegu okrężnym wraca.
Kzn 1:7 Wszystkie rzeki płyną ku morzu, a jednak morze nie wzbiera; w dalszym ciągu płyną rzeki do miejsca, do którego zdążają.
Kzn 1:8 Ludzie się trudzą mówieniem, lecz i tak nikt wszystkiego nie wypowie. Oko nie nasyci się widzeniem, a ucho nie zadowoli się słyszeniem.
Kzn 1:9 To, co było, znowu będzie, a co się stało, znowu się stanie: nie ma nic nowego pod słońcem.
Kzn 1:10 Czy jest coś, o czym można by powiedzieć: Oto jest coś nowego? Dawno to już było w czasach, które były przed nami.
Kzn 1:11 Nie pamięta się o tych, którzy byli poprzednio, ani o tych, którzy będą potem; także o nich nie będą pamiętali ci, którzy po nich przyjdą.
Kzn 1:12 Ja, Kaznodzieja, byłem królem nad Izraelem w Jeruzalemie.
Kzn 1:13 Postanowiłem szczerze mądrością zgłębić i zbadać wszystko, co się działo pod niebem: Jest to żmudne zadanie, jakie zadał Bóg synom ludzkim, aby się nim trudzili.
Kzn 1:14 Widziałem wszystkie sprawy, które się dzieją pod słońcem, a wszystko to jest marnością i gonitwą za wiatrem.
Kzn 1:15 To, co krzywe, nie da się wyprostować, a to, czego brakuje, nie da się policzyć.
Kzn 1:16 Toteż pomyślałem w sercu swoim tak: Oto stałem się wielki i zdobyłem więcej mądrości niż wszyscy, którzy byli przede mną w Jeruzalemie, a moje serce poznało wiele mądrości i wiedzy.
Kzn 1:17 I postanowiłem szczerze poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę; lecz poznałem, że i to jest gonitwą za wiatrem.
Kzn 1:18 Bo gdzie jest wiele mądrości, tam jest wiele zmartwienia; a kto pomnaża poznanie, ten pomnaża cierpienie.

Rozdział 2

Kzn 2:1 Powiedziałem sobie: Nuże! Popróbuj radości i użyj sobie! Lecz również to było marnością.
Kzn 2:2 O śmiechu powiedziałem: To szaleństwo! a o radości: Cóż ona daje?
Kzn 2:3 Umyśliłem sobie, że pokrzepię swoje ciało winem, lecz tak, aby moje serce mądrze mnie prowadziło, i że będę się trzymał głupoty, aż zobaczę, co dobrego mają synowie ludzcy czynić pod niebem w ciągu krótkiego czasu swojego życia.
Kzn 2:4 Podjąłem wielkie dzieła: Wybudowałem sobie domy, zasadziłem sobie winnice,
Kzn 2:5 Założyłem sobie ogrody i parki i zasadziłem w nich różnego rodzaju drzewa owocowe.
Kzn 2:6 Urządziłem sobie stawy z wodą, aby z nich nawadniać las rosnących drzew.
Kzn 2:7 Nabyłem sobie sługi i służebnice, miałem też niewolników urodzonych w domu. Nadto miałem stada wołów i owiec, więcej niż wszyscy, którzy byli przede mną w Jeruzalemie.
Kzn 2:8 Nagromadziłem sobie też srebra i złota, nadto skarbów królów i krajów; wystarałem się o śpiewaków i śpiewaczki, i o to, czym synowie ludzcy się rozkoszują, mnóstwo kobiet.
Kzn 2:9 I tak stałem się wielki, i przewyższałem wszystkich, którzy byli przede mną w Jeruzalemie; nadto pozostała mi mądrość.
Kzn 2:10 I niczego, czego tylko zapragnęły moje oczy, nie odmawiałem im; Nie wzbraniałem mojemu sercu żadnego wesela, owszem, moje serce radowało się z wszelkiego mojego trudu. I taka była moja nagroda za wszelki mój trud.
Kzn 2:11 Potem zwróciłem uwagę na wszystkie moje dzieła, których dokonały moje ręce, i na mój trud, który włożyłem w pracę. I oto: wszystko to jest marnością i gonitwą za wiatrem i nie daje żadnego pożytku pod słońcem.
Kzn 2:12 I znowu zacząłem rozmyślać nad mądrością, szaleństwem i głupotą, bo cóż innego czyni człowiek, który jest następcą króla, jeżeli nie to, co już dawniej czyniono.
Kzn 2:13 I stwierdziłem, że mądrość góruje nad głupotą tak, jak światłość góruje nad ciemnością.
Kzn 2:14 Mędrzec ma oczy w głowie, a głupiec chodzi w ciemności; lecz poznałem i to, że co spotyka jednego, spotyka wszystkich.
Kzn 2:15 Wtedy pomyślałem w swoim sercu: Co spotyka głupca, to i mnie spotyka. Dlaczego więc jestem mądry, skoro nie daje to korzyści? I powiedziałem do siebie, że również to jest marnością.
Kzn 2:16 Bo pamięć po mędrcu jak i po głupcu nie pozostanie na wieki, ponieważ w przyszłości zapomni się o wszystkim.
Kzn 2:17 I tak znienawidziłem życie, gdyż nie podobał mi się bieg rzeczy pod słońcem; wszystko bowiem jest marnością i gonitwą za wiatrem.
Kzn 2:18 I znienawidziłem wszelki trud, jaki znosiłem pod słońcem, ponieważ to, co zdobyłem z trudem, muszę powierzyć człowiekowi, który po mnie przyjdzie.
Kzn 2:19 A kto wie, czy on będzie mądry czy głupi? A jednak rządzić będzie wszystkim, co ja zdobyłem w trudzie i w mądrości pod słońcem. Ale i to jest marnością.
Kzn 2:20 I zaczęły się budzić w moim sercu wątpliwości co do wszelkiego trudu, jaki znosiłem pod słońcem.
Kzn 2:21 Gdyż niejeden człowiek trudzi się mądrze, rozumnie i z powodzeniem, a potem musi swoją własność oddać innemu, który w ogóle się nie trudził. To również jest marnością i wielkim złem.
Kzn 2:22 Bo cóż pozostaje człowiekowi z całego jego trudu i porywów jego serca, którymi się trudzi pod słońcem,
Kzn 2:23 Skoro całe jego życie jest tylko cierpieniem, a jego zajęcia zmartwieniem i nawet w nocy jego serce nie zaznaje spokoju? To również jest marnością.
Kzn 2:24 Nie ma nic lepszego dla człowieka jak to, żeby jeść i pić, i w tym upatrywać przyjemność w swoim trudzie. Lecz stwierdziłem, że również to pochodzi z ręki Bożej.
Kzn 2:25 Bo kto może jeść i kto używać bez niego?
Kzn 2:26 Gdyż Bóg daje człowiekowi, który mu jest miły, mądrość, wiedzę i radość; lecz grzesznikowi każe w trudzie zbierać i gromadzić, aby to potem oddał temu, który mu jest miły. To również jest marnością i gonitwą za wiatrem.